In Between the Ebb of Thoughts and the Flow of Sleep

A. Zubel

Pomiędzy odpływem myśli a przypływem

snu mam minutę wieczności na zbieranie

metafor.

Lecz zanim zdążę schylić się po pierwszą

z nich, zalewa mnie fala i odmęt pochłania. Jakiś

czas później budzę się, bo słońce

wsadza mi palce do oczu. Niewiele pamiętam.

W prawej kieszeni mam kamyk, w lewej meduzę,

w ustach – piach.