Rozmowa

César Antonovich Cui

Kochanko moja! na co nam rozmowa?

Czemu, chcąc z tobą uczucia podzielać,

Nie mogę duszy prosto w duszę przelać?

Za co ją trzeba rozdrabiać na słowa,

Które nim słuch twój i serce dościgną,

W ustach wietrzeją, na powietrzu stygną?

Kocham, ach! kocham, po sto razy wołam:

A ty się smucisz i zaczynasz gniewać,

Że ja kochania mojego nie zdołam

Dosyć wymówić, wyrazić, wyśpiewać;

I jak w letargu, nie widzę sposobu

Wydać znak życia, bym uniknął grobu.

Strudziłem usta daremnem użyciem:

Teraz je z twemi chcę stopić ustami,

I chcę rozmawiać tylko serca biciem,

I westchnieniami i całowaniami,

I tak rozmawiać, godziny, dni, lata,

Do końca świata i po końcu świata.