Precz z moich oczu

F. Chopin

Precz z moich oczu! Posłucham od razu!

Precz z mego serca! I serce posłucha.

Precz z mej pamięci! Nie! Tego rozkazu

Moja i twoja pamięć nie posłucha.

Jak cień tym dłuższy gdy padnie z daleka,

Tym szerzej koło żałobne roztoczy,

Tak moja postać, im dalej ucieka,

Tym grubszym kirem twą pamięć pomroczy.

Na każdym miejscu i o każdej dobie,

Gdziem z tobą płakał, gdziem się z tobą bawił,

Wszędzie i zawsze będ` ja przy tobie,

Bom wszędzie cząstkę mej duszy zostawił.

Czy zadumana w samotnej komorze

Do arfy zbliżysz nieumyślną rękę,

Przypomnisz sobie: właśnie o tej porze

Śpiewałam jemu tę samą piosenkę.

Czy grając w szachy, gdy pierwszymi ściegi

Śmiertelna złowi króla twego matnia,

Pomyślisz sobie: tak stały szeregi,

Gdy się skończyła nasza gra ostatnia.

Czy to na balu w chwilach odpoczynku

Siedziesz, nim muzyk tańce zapowiedział,

Obaczysz próżne miejsce przy kominku,

Pomyślisz sobie: on tam ze mną siedział.

Czy książkę weźmiesz, gdzie smutnym wyrokiem

Stargane ujrzysz kochanków nadzieje,

Złożywszy książkę z westchnieniem głębokiem

Pomyślisz sobie: ach! to nasze dzieje...

A jeśli autor po zwilej próbie

Parę miłosną na ostatek złączył,

Zagasisz świece i pomyślisz sobie:

Czemu nasz romans tak się nie zakończył?

Wtem błyskawica nocna zamigoce:

Sucha w ogrodzie zaszeleszczy grusza

I puszczyk z jękiem w okno zatrzepioce...

Pomyęlisz sobie, że to moja dusza.

Tak w każdym miejscu i o każdej dobie,

Gdziem z tobą płakał, gdziem się z tobą bawił,

Wszędzie i zawsze będę ja przy tobie,

Bom wszędzie cząstkę mej duszy zostawił.