Ogród pieszczot

Grażyna Bacewicz-Biernacka

Czekam jej, jak co dzień. Czy wróci?

Myślę o wieczorze rozstania, o trzasku drzwi, które zawarła

w gniewie, o milczeniu, które zaległo w mej duszy.

Czekam jej, jak co dzień. Czy wróci?

Weszłaby, mówiąc, by coś rzec:

"Mijałam twój dom i przychodzę spojrzeć, czy róże nie ucierpiały od zimy."

Potem uśmiechnęłaby się do mego ogródka,

do spokojnego widnokręgu i wiem, że nie odeszłaby już.