Siedzi ptaszěk na drzewie

J. Gall

Siedzi ptaszek na drzewie

I ludziom się dziwuje,

Że najmędrszy z nich nie wie

Gdzie się szczęście znajduje.

Bo szukają do koła

Tam, gdzie nigdy nie bywa,

Pot się leje im z czoła,

Cierń im stopy rozrywa.

Trwonią życia dzień jasny

Na zabiegi i żale,

Tylko w piersi swej własnej

Nie szukają go wcale.

W nienawiści i kłótni

Wydzierają coś sobie,

Aż zmęczeni i smutni,

Idą przespać się w grobie.

A więc siedząc na drzewie

Ptaszek dziwi się bardzo,

Chciałby przestrzec ich w śpiewie...

Lecz przestrogą pogardzą.