Lux in tenebris

J. Sarnecka

Przed nocą wiechną niech

Twój głos usłyszę jak pieśń nadziei wgodzinę skonania

A może wtedy ponad grobu cisze

Wzejdzie mi blady księżuc zmartwychwstania

A jeśli płacząc na zgasłych źrenicach

Złożysz złożysz jak kwiaty

Twoje ciche ręce

Grób spłonie ogniem

I wstubłyskawicach

Słońc nie śmiertelnych ob leją mnie wieńce