Urywek

Juliusz Łuciuk

Wszedł w las - pomniejszony nagle przez chłodny

gąszcz i głuchy mrok,

a wyszedł - wyższy o wierzchołki, szerszy o rozśpie -

waną polanę!

Biło w górę od południowego żaru.

Usłyszał powietrze:

- Nie przeszkadzaj ptakom...