Nocy letniej srebrny cud
Karol Maciej Szymanowski
Nam wszystkim wroga nocy moc,
Co szepczesz mi do ucha?
Już księżyc zbladł, siwieje noc,
przy łóżku czuwa skrucha.
A skrucha najstraszniejsza z jędz
rozkrwawia serce do dna!
Nie targaj dni mych wiotkich przędz,
jam jeszcze życia głodna.
Ma krew sam żar, Twe usta miód
kto tak catować może!
To nocy letniej srebrny cud (czar)
nas sciągnął na bezdroże.