Baśń

L. Różycki

Przez całą noc do świtu

Na morzu wicher grał...

Ktoś do mnie zszedł z błękitu,

Ktoś długo przy mnie stał.

Pod księżycowem złotem

Twym głosem szeptał wciąż

I ramion twych oplotem

Owijał mnie, jak wąż.

W pustelnię moją białą

Ktoś z nieba błękit zlal,

I długo morze grało,

I księżyc złoto siał.

I tak skroś noc do świtu

Przez księżycowąjaśń

Ktoś z Szumów i z błękitu

Tkał czarodziejską baśń.