Czasem, gdy długo na pół sennie marzę
M. Karłowicz
Czasem, gdy długo na pół sennie marzę,
Cudny kobiecy głos mię skądś dolata,
Anielskie śpiewający pieśni,
Piękniejsze niżeli wszystkie pieśni świata.
W głos ten się całą zasłuchuję duszą,
Serce mi z piersi tęsknota wyrywa,
Poszedłbym za nim wszędzie, wszędzie... Niewiem,
Czy to miłość, czy śmierć tak odzywa.