Do dziewczyny

O. Kolberg

Rzuć tę ustroń niewesołą,

cóż w niej widzisz, chatkę biedną,

ciemne lasy naokoło

trwożyć muszą samą jedną.

Cóż cię wiąże do tej chatki,

czy pamiątka młodych lat,

czy wspomnienie ojca, matki,

czy rozkwitły z wiosną kwiat?

Patrz, ten strumyk na dolinie,

co się wydarł z ziemi łona,

ujrzał światło i tam płynie,

gdzie go milsza wabi strona.

Gdzie i wietrzyk lżej powiewa,

gdzie weselej szumi gaj,

gdzie rozkoszniej słowik śpiewa,

gdzie piękniejszy ziemi kraj.