Dumny kochanek

O. Kolberg

Wszak powieka moja sucha,

a w świat jadę i żal minie,

koń i szabla – w nich otucha,

że zapomnę o dziewczynie.

Koń i szabla – w nich otucha,

że zapomnę o dziewczynie,

że zapomnę, że zapomnę

o dziewczynie, o dziewczynie.

I od dziś dnia w myśli, w mowie

nie postoi sen kłamliwy,

tak zapomnę, jakem żywy,

czym być umiem, niech się dowie.

Tak zapomnę, jakem żywy,

czym być umiem, niech się dowie,

czym być umiem, czym być umiem,

niech się dowie, niech się dowie.