Jaskółka
O. Kolberg
Kiedyż, kiedyż, jaskółeczko,
ulepisz sobie gniazdeczko
pod mą niską strzechą?
Już niedługo zwiastun wiosny,
goniec luby i radosny,
zawita z pociechą.
Czemuż, czemuż na dnie wody
w zgnuśnieniu trawisz wiek młody
bez życia, bez siły?
Przyleć, wnet zorza zaświta
i tęschną ziemię powita
słonka promyk miły.
Wczoraj jaskółka latała,
nieba i ziemi tykała,
dziś ją niemoc trzyma.
Tylko nuci pełna trwogi,
wczoraj były stogi, brogi,
a dzisiaj nic nie ma.
Jaskółeczko, jaskółeczko,
ulep pod strzechą gniazdeczko
i nie trać nadziei.
Nadejdzie żniwa dzień błogi,
znowu ci się stogi, brogi,
zapełnią z kolei.