Śpiew poety
O. Kolberg
Gdy na górach świta dzionek,
a w dolinie srebrzy rosa,
i ja śpiewam jak skowronek,
i ja lecę, i ja lecę pod niebiosa.
Lecę, gonię wspomnień marę,
z kwiatów życia wieniec plotę,
piękność, miłość, czucie, wiarę
na ogniwa spajam złote.
Świat odbija moja dusza,
jak zielony brzeg krynica,
wszystko piękne tkliwie wzrusza,
wszystko piękne, wszystko tkliwie ją zachwyca.
Łza na krótko oko ciemi,
częściej płoną w niej rozkosze,
bo co ziemskie, rzucam ziemi,
co niebieskie, w niebo wznoszę.