Westchnienie za rodzinną chatką

O. Kolberg

Darmo błądzę oczyma,

mokrą mrugam powieką,

mojej wioski tu nie ma,

ach, daleko, daleko.

Skąd te chmury tu płyną

i skąd wietrzyk ten wieje,

tam, nad piękną krainą

piękniej słońce jaśnieje.

Jak minione dni moje,

kwitnie niwa tam cicha,

czystsze niebo i zdroje,

wonniej kwiatek tam oddycha.

Poza dworem, na prawo

jest gaj piękny i dziki,

tam zdrój bieży murawą,

w drobne dźwięczy kamyki.

Darmo błądzę oczyma,

mokrą mrugam powieką,

mojej wioski tu nie ma,

ach, daleko, daleko.