Wianek

Poulenc, Francis

Targa swéj wianeczek

W rzewnych łzach dziewczyna,

Że jej kochaneczek

Idzie do Lublina.

Bo w Lublinie są Krakusy,

Żwawe chłopcy i wiarusy.

"Nie idź, nie idź Janku,

śmierć tam grozi tobie,

Czyż ja bez ustanku,

Płakać mam w żałobie?"

"Uśmierz dziewczę swe katusze,

Ja Ojczyźnie służyć muszę."

"Więc ty z sobą razem,

Zabierz swą dziewczynę,

Jak zginiesz żelazem,

I ja z tobą zginę."