Alcoholik

S. Laks

Dobra wódka nie jest zła

Człowiek z niej pociechę ma

Trąbi trunek na frasunek

Z buteleczki aż do dna

Alkoholik, alkoholik

Proszę wierzyć, rozkoszny to fakt

Gdy się człowiek ubzdryngoli

Nie wie, co to jest smutek i strach

Kiedy świat kręci się w koło, jak bąk

Szczęście samo przychodzi do rąk

Alkoholik, alkoholik

Wesolutki do wódki ma ciąg

Rok za rokiem szybko mknie

Życie w mętnej płynie mgle

Znów się zalej, a co dalej

Wreszcie coś człowieka tknie

Alkoholik, alkoholik

Taka smutna uczepi się myśl

Alkoholik, alkoholik

Ach, nie będę już pić, tylko dziś

Tylko dziś, ale ostatni to raz

Niech rozkoszny zamroczy mnie gaz

A nazajutrz znów ten stolik

I butelka i znów czysta raz

Aż upiorny przyjdzie mus

Widmem trwogi będzie rósł

Drżące ręce, prędzej więcej

Jeszcze, jeszcze, koniec, szlus

Alkoholik, alkoholik

Panie hrabio, jednego, pardon

Alkoholik, alkoholik

To nie ręce, to szklanki tak drżą

Czarna noc rojem robaczków już drga

Czy to widmo tam stoi, czy ja

Alkoholik, alkoholik

Dzisiaj życie wypiję do dna