Prośba o piosenkę

S. Laks

Jeżelim, Stwórco, posiadł Słowo, dar twój świetny,

Spraw, by mi serce biło gniewem oceanów,

Bym, jak dawni poeci, prosty i szlachetny,

Wichurą krwi uderzył w możnych i tyranów.



Nie natchnij mnie hymnami, bo nie hymnów trzeba

Tym, którzy w zżartej piersi pod brudną koszulą

Czcze serca noszą, krzycząc za kawałem chleba,

A biegną za orkiestrą, co gra capstrzyk królom.

Lecz słowom mego gniewu daj błysk ostrej stali,

Brawurę i fantazję, rym celny i cienki,

Aby ci, w których palnę, prosto w łeb dostali

Kulą z sześciostrzałowej, błyszczącej piosenki!