A kiedy będziesz moją żoną
W. Żeleński
A kiedy będziesz moją żoną,
umiłowaną, poślubioną,
wówczas ogród nam się otworzy,
ogród świetlisty pełen zorzy.
Rozwonią nam się kwietne sady,
pachnąć będą nam winogrady
i róże śliczne i powoje
całować będą włosy twoje.
Pójdziemy cisi, zamyśleni
wśród złotych przymgleń i promieni,
pójdziemy wolni alejami,
pomiędzy drzewa, cisi, sami!
Gałązki ku nam zwisać będą,
narcyzy piąć się srebrną grzędą
i padnie biały kwiat lipowy
na rozkochane nasze głowy.
Ubiorę ciebie w błekit kwiatów,
niezapominek i bławatów,
ustroję ciebie w paproć młodą
i świat rozświetlę twą urodą.
Pójdziemy cisi, zamyśleni,
wśród złotych przymgleń i promieni,
pójdziemy w ogór pełen zorzy,
kędy drzwi miłość nam otworzy.
Pójdziemy cisi, zamyśleni, sami!