Bladą róża

W. Żeleński

Na me oczy czar uroczy

Chyba jakiś z nieba spadł –

Gdzie je zwrócę, gdzie wzrok rzucę,

Bladej róży widzę kwiat.

Oczy mrużę, bladą różę

Widzę ciągle jak i wprzód.

Sięgam do niej, ale w dłoni

Zamiast kwiatu czuję lód.

I opada róża blada,

Rozsypała listki swe

Pofrunęły, otrząsnęły

Jedną wielką rosy łzę.