Brzozy

W. Żeleński

Zapłakały rdzawe liście

rozpłakanych brzóz,

na dalekie ciemne morza

popłynął ich głos.

Zapytały morza: „Czemu

łkacie smutno tak?

Czy wam słońca brak jasnego,

czy wam deszczu brak?”

„Nie brak nam jasnego słońca,

deszcze chmury ślą,

tylko ziemia, kędy rośniem,

przesiąknięta krwią.”