Nocna jazda
W. Żeleński
Z moją lubą w łódce płynę
po jasnym krysztale.
Noc tak cicha, nas
samotnych niosą morskie fale.
Wyspa duchów od księżyca
błyszczy się srebrzysta,
A tam dźwięczą lubę głosy,
pląsa mgła przejrzysta.
A tam dźwięczy coraz milej
i mgła pląsa w bieli,
My samotni bez pociechy
mimo przepłynęli.