Niegodziwy
Z. Stojowski
Helenko! żal, żal szalony,
Przygniata mój umysł tkliwy.
Mój August, mój narzeczony,
Zdradza mnie, jest niegodziwy!
Gdym mu pisała przed rokiem,
Na próbę, że mu nie wierzę.
Mówił z uczuciem głębokiem,
Że sobie życie odbierze.
Dziś, na wymówki najkrwawsze,
Na groźby klasztornej celi,
Pisze — że kocha mnie zawsze,
Ale się już nie zastrzeli!