Letni Wieczór

Zygmunt (Sigismond) Denis Antoni Jordan Stojowski

Już zaszedł nad doliną

Złocisty słońca krąg,

Ciche odgłosy płyną

Z zielonych póli, łąk.

Dalekie ludzi głosy,

Daleki słychać śpiew,

I cichy szelest rosy,

Po drżących liściach drzew.

Promieni gra różana

Topnieje w sinej mgle,

A świeży zapach siana

Skoszona łąką śle,

Wraz z wonią polnych kwiatów,

Zgasnącym blaskiem zórz,

Cicha poezja światów

W głąb ludzkich spływa dusz.

W połcieniu pierś olbrzymią

Podnoszą widma gór,

Nocnemi mgłami dymią

Wdziewają płaszcze chmur,

I wiążą swoje skrzydła

Podarty kryjąc stok,

Jak senne malowidła,

Powoli toną w mrok.