Jest sobie kosiarz

J. Gall

Jest sobie kosiarz śmierć się zwie,

moc dał Bóg więc ostro tnie.

Naostrzył już ostrze

i cięcie ma prostsze,

wnet zacznie koszenie

na nasze zniszczenie!

Strzeż się więc, kwiateczku strzeż!

Jak lazur nieba wiosny kwiat

tulipany białych szat

I srebrne storczyki

i ciemne goździki

spadają ku ziemi,

co będzie więc z niemi?

Strzeż się więc, kwiateczku strzeż...

Nie! Kosiarzu chodź! ja nie znam trwóg,

spiesz tu, nade mną Bóg

i przyłóż twą kosę

a ja się przeniosę

aż tam w niebios ogrody,

gdzie spieszym w zawody w zawody.

Ciesz się więc, kwiateczku ciesz!