Taniec

Lutosławski, Witold

Skoczył stołek do wiaderka,

Zaprosił je do oberka,

Dzbanek z półki - hyc na ziemię:

"Ja niegorszy! Poproś-że mię!"

A za dzbankiem talerz skoczył,

Dokoluśka się potoczył,

Piec, choć grubas, złapał kija

I ochoczo nim wywija.

Biedna miotła w kącie stoi,

Też by chciała, lecz się boi,

Bo jak w tańcu się rozluźni,

To ją będą zbierać później.

Tańczy skrzynia i siekiera,

Aż się miotle na płacz zbiera.

Już nie może ustać dłużej

I tak pląsa, aż się kurzy!