Marsz zbójecki

I. Friedman

Hej! idem w las — piórko sie mi migoce!

Hej! idem w las — dudni ziemia, gdy krocę!

Ka wywinem ciupazecką — krew cérwonom wytocę!

Ka obyrtnem siekiérecką — krew mi z pod nóg bulkoce!

Ciémniuśka noc — ogień lasem przeświéca!

Ciémniuśka noc — złe sie złemu zaléca!

Na polanie popod jedle — watra w lesie sie pali;

Cy sie grzejom dziwozony — cy jom carci skrzesali?

»Ty mlady brat — ty sa s nami stowarzis!

Jak padnie ci — budzies cirnom ziemie gryz,

A jak padnie — talarkami, dukotami budzies siał,

Na kazdy dzień freirećku — kohanećku budzies miał!«

Hej bratowie! — ja sa ku wam zwerbuje!

Nie płaccie mi — kohanecki leluje!

Nie płaccie mi, siostry moje — jabłonecki bielućkie!

Nie pładze mi, matko, ojce — gołąbecki siwućkie!

Nie płaccie mi — jo se ide zbijać, kraść!

Za dak mi las — zo posłanie mokwa, chraść!

Jak mi padnie talorami — dukotami bedem siał!

A jak padnie siubienicom — budzie se mnom wiater kwiał!