Kasia

C. Marek

U naszego młynarza,

jest tam Kaśka jak zorza.

Nicht tam o niej nie wiedział;

panu służka powiedział.

I posłał pan ułana:

“Chodź młynarzu do pana.”

“Pij młynarzu”, mówi pan,

“Masz za Kasię pełny dzban!”

“Weź mi panie, co ja man,

Kasi ja ci dać nie dam.”

Nie wiedział pan, co tu rzec,

kazał ci się w wór oblec,

“Zawieźcie mnie do młyna,

do młynarza Marcina.”

Powiedziało wrzeciono,

że Kaśkinkę zdradzono.

Powiedział ci i przetak

że Kasińce dobrze tak.