Pasterz

C. Marek

Tam za lasem wołki moje

za lasem, za lasem,

a za pasem piszczałeczka

za pasem, za pasem,

A jak zacznę na piszczałce

wygrywać, wygrywać,

będą się moje wołki

dziwować, dziwować!

A kiedy mnie na wojence

zabiją, zabiją,

zieloną mnie muraweczką

przykrają, przykrają

Będą nademną wrony, kruki

krakały, krakały,

będą za mną moje wołki

płakały, płakały.