Mazurska powiastka
C. Marek
Od onej góry
jadą Mazury;
puk puk w okieneczko,
“Wstaj, wstaj kochaneczko,
'koniom wody daj!”
“Nie pójdę ja wstać,
koniom wody dać.
Mać mi przykazała,
żebym z nikim nie gadała,
matki boję się.”
“Matki się nie bój,
siadaj na wóz mój!
Poznasz cudze kraje,
piękne obyczaje,
będzież miała dwór!”
Oj! jedzie, jedzie
w złocistym rzędzie.
Sześć par koni za nią,
jak za księżną panią,
wesele będzie!