Anioł i pacholę

I. Komorowski

Z kąd ci ta prawda z kąd ci to wesele

Z kądże się bierzesz, gdzie idziesz Aniele?

Do Was ja idę bo kocham to plemię

Raj wam otworzę i ozłocę ziemię.

A z kądże tyle wzięło się miłości

Że wśród tej nędzy Anioł Niebios gości?

Z kąd ziemskim orłom bierze się na loty

Dziecku na uśmiech gwiazdzie na blask złoty.

A czy zostaniesz już na zawsze z nami

Czy znowu będziem i rzewni i sami?

Pytaj jutrzenki czy zawsze przyświéca

I wód czy zawsze Czysta ich krynica?

A jeśli znikniesz Niebieskie kochanie

I cóż po tobie na ziemi zostanie?

To co zostało wam po wieszczem słowie

Po łzach po rosie po pieśni w dąbrowie. —