Prośba dziewczęcia

I. Komorowski

Już i Strzelcy przeciągnęli i Ułani przelecieli

Pozwól pozwól Matko miła bym Ułanów dogoniła!

Ah! nie rzucaj Matki dziecię

Któż ci ślubny wianek splecie

Chleb żołnierski zlany łzami

Czyż nie lepiéj między nami?

Moim wiankiem wiatr powieje, chłodna rosa go obleje

Pozwól pozwól Matko miła bym Ułanów dogoniła!

Gdy Ułani nas przedzielą

Cóż tam będzie twą pościelą

Jakie będzie twe okrycie

Jakie jadło jakie życie?

Na zielonéj w polu trawie noce prześpię dnie przebawię

Rosa pościel mi uwije, a mgłą siną się nakryję

Rosa pościel mi uwije, a mgłą siną się nakryję.