Już się nie powróci

I. Komorowski

„Słyszysz Zosiu dzwon wieczora:

krówki z łąk wracają

Wróć do domu, Matka chora

Wszyscy cię czekają.“

Ale Zosia nic nie gada

coś ją mocno smuci.

I na wszystko odpowiada:

„Już się nie powróci!“

I na wszystko odpowiada:

„Już się nie powróci!....“

Idzie wiosna po jesieni

dzień jasny po nocy;

Wszystko jeszcze się odmieni,

Wszystko w Boga mocy;

On uiści twe nadzieje,

Czas cierpienia skróci,

Niechże Zosia się rozśmieje! —

„Już się nie powróci!“

Padnie czasem na murawę,

nad strumienia brzegiem

I prowadzi oko łzawe

Po za wody biegiem

Zerwie suchy listek z drzewa

do wody go wrzuci,

Patrząc za nim smutno śpiewa:

„Już się nie powróci!“

Patrząc za nim smutno śpiewa:

„Już się nie powróci!....“

Siedem razy liście spadły,

Strumień ścieły lody

Kiedy nędzny i wybladły

Wrócił do zagrody....

Przyjął Zosię w swe objęcie....

Ona piosnkę nuci —

Bo jéj serce i pojęcie.

Już się nie powróci!